Najnowsze Wpisy

Czego znowu, szkoło?!?! Komentarze (0)
06. września 2014 12:33:00
linkologia.pl spis.pl

Wiem, że tutejsi Czytelnicy wolą rechotać, ale teraz zapiszę tu coś o aktualnościach ze szkoły. Pewnie to trochę głupie zważywszy na PGJ (co to za skrót, zobaczysz w poprzedniej notce lub na tytule), ale - nie chcę się nudzić i wykorzystać nadany mi przez Niego czas. Tak więc, mam w szkole paru nowych nauczycieli:

Numero uno - Pan Dariusz, nie pamiętam nazwiska, magister od fizyki. Wygląda na osobę bez stresu i z luzem - przynajmniej takie JA mam zdanie, nie zwracam uwagi na ewentualne tajemnice, które mógłby ukrywać. Zresztą napotkałem go niedawno na JEDNEJ lekcji fizyki, może czasem na korytarzu. Trochę brakuje tutaj kontaktów czy znajomości, nie? Tak czy inaczej, łatwo chyba będzie przetrwać pod jego okiem. co dalej, już moment:

Number two - Agnieszka Michalik (chyba) - nauczycielka matematyki. Ta zmiana nie wydaje mi się pozytywna - poprzednia pani o nazwisku Anna Król może miała w sobie coś z tego nazwiska (tzn. rządzić się), ale była kimś porządnym i łatwo było wyzbierać dobrą ocenę. Poza tym, tak jak lubię (:D), tłumaczyła wszystko wykładowczo (no nie, błagam, ja nie mogę tego lubięć, to się wyklucza!). A nowa pani chce wszystkich dostosować, robi ulgi itd. itd. itd... Może mnie to cosik tam pomoże, ale jej wymagania na początek roku związane z powiększonym ACzterowym zeszytem wszystkim sprawi trochę bólu, nawet mnie. W końcu PGJ wciąż się do mnie odzywa... Ale my tu gg (słoneczko), a już zapominam o ostatniej zmianie.

Numer trzy (nareszcie po polsku :P) - pani Pawnik, uczy angielskiego. To już nie wyniszcza nas tak bardzo, bo wcześniej uczyła słabszą grupę naszej klasy (rok temu mieliśmy podział, bo było mnóstwo smarkaczy), więc nie powinno to ludziom z PGJ sprawiać kłopotów. Dużo się nie zmieniło w kwestii sposobu prowadzenia zajęć. I tyle dobrze bo jestem normalnym homo sapiens i wolę się przyzwyczajać, a nie robić rewolucję [i tak jak na razie brakuje mi wojska :)))))))].

Życie jak na razie jest znośne. Poza tym że z czasem poddadzą nas obróbce w celu wydobycia substancji Pana Tadeusza. Niestety - musimy oddawać próbki przez cały czas. Z matematyki, muzyki, języka szwabskiego[;)], fizyki, chemii, geografii, w końcu i biologii...

Cóż, jak na razie tylko jeden pomysł na pokrzepienie serc:

To jest życie. Ale jeszcze się stąd wyrwiecie, w końcu edukacja to bezsens!!!!!

Dziękuję.

janekkto1024 : : pani, zmiana

Zmiana nazwy!!! Komentarze (0)
03. września 2014 15:02:00
linkologia.pl spis.pl

Mój blog nie nazywa się już blog-o-czyms, tylko zycie-i-zycie. Ostrzegam Was wszystkich, krótko i na temat. Sorka za utrudnienia [wciąż jestem gimbus, pamiętać! ;)] i miłego czytania!

 

janekkto1024 : : nazywać

linkologia.pl spis.pl

No i w końcu... Nie ma porządnego gimbusa (no, może oprócz pierwszaków) który nie znałby tego okropnego dla siebie i wspaniałego dla plecaka (bo się wreszcie nażre, w końcu od 2 miesięcy nie miał podręczników w tych wielgachnych ustach) uczucia powrotu do budy i tej samej paplaniny na rozpoczęciu. I ja trochę to odczułem. No ale - jakoś trzeba być optymistą i to przetrwać jak ten twardziel. W końcu, dzięki temu wydarzeniu wróciła mi wena. No nie? Oczywiście NIE zapominam także o moim Prawdziwym Gimbusowym Ja (PGJ) i przyznaję, że szkoła nie jest czymś pozytywnym. Z całą szczerością, moi starsi (jeśli są) Czytelnicy, w tej całej zbieraninie lasek, chamów i moresów nie ma szans dla normalnego singla, który nie ma zwyczaju ćpac i fajczyć co wieczór [znam trochę gwarę gimnazjalną, taki jestem aniołek :)))] jak ja. Singiel - znaczy się że NIE szukam dziewczyny. Tak to wygląda. Z góry, choć trochę także i z dołu, bo z piekła!!! >:)

I to nie tylko TROCHĘ...

janekkto1024 : : gimbus, rozpoczęcie

Wielka tajemnica śmiechu Komentarze (0)
26. sierpnia 2014 14:41:00
linkologia.pl spis.pl

No tak...Trochę mi się zapomniało z pisaniem, no ale - powracam w wielkim stylu! Nawet jeśli piszę tyle co po śniadaniu okruchów chleba. Ale do rzeczy. Zapomniałem dopisać, że znam całkiem sporo kawałów. A to dzięki różnym źródłom, w tym znajomym i rodzinie. Abyście mogli trochę porechotać lub najwyżej przypomnieć sobie, jakie jaja były w jakimś tam kawale, przysłużę się przykładem:

Lata 70-te. Malinowski włącza adapter, zakłada mu słuchawki na uszy, puszcza bajkę z winylowej płyty i idzie do salonu oglądać mecz w TV. Trzy minuty później, tata słyszy odgłosy z pokoju syna. Ignoruje. Minutę później słyszy już głośne dudnienie z pokoju młodego. Wreszcie idzie do pokoju malca. Ten wali głową w ścianę, mówiąc:
- Chcę! Chcę! Chcę! Chcę! Chcę!
Tata ściąga młodemu słuchawki z uszu i sobie je zakłada. Oto co usłyszał:
- Chcesz, opowiem ci bajeczkę...
- Chcesz, opowiem ci bajeczkę...
- Chcesz, opowiem ci bajeczkę...
- Chcesz, opowiem ci bajeczkę...

;PPPP

janekkto1024 : : kawał

Wyprofilowany! Komentarze (0)
20. sierpnia 2014 09:36:00
linkologia.pl spis.pl

Wczoraj się naprawdę zaczęło. Przewiduję, że z tłuszczy Czytelników gimbusy będą narzekać, zaś starsi narzekać na moje nałogi. Ale to są moje przekonania i wolę, żeby je co najwyżej skomentować. Zwyczajnie założyłem profil na Facebooku. Jeśli ktoś nie wiedział, to twórca tego portalu zrobił niebieskie logo, bo nie rozróżniał czerwieni od zieleni, a tylko niebieski - czy jakoś tak. Do rzeczy. W spisie znajomych znaleźli się wszyscy poza babcią, bo nie ma raczej komputera. A więc rodzice, siostra i kuzyni. Jeśli będzie coś jeszcze, to zwyczajnie dodam sobie znajomych.  Aha, i jeszcze Marek - też znajomy. Nawet jeśli nie z rodziny. Sympatyczny gość, który dość długo pozostaje przy komputerze. Z drugiej strony jest jednak porządniejszy od kuzyna, bo nie taki wredny.

No, kolejne informacje z głowy. Dosłownie czy przenośnie, spytam?

Nie zastanawiajcie się. To jak było z gostkiem, który poznał naturę kobiet. Jak tylko odkrył tę tajemnicę, zaśmiał się do zdechłego. Ale bez obaw, to tylko czarny humor.

;)

janekkto1024 : : profil

Resztka rodziny. Komentarze (0)
19. sierpnia 2014 10:17:00
linkologia.pl spis.pl

No i znowu ten chaos... No ale muszę powiedzieć (napisać znaczy się, ale też werbalnie) co nieco o kuzynach. Tak, znam ich, bo mieszkają ze mną (trudno by było ich nie znać, nie?) - co więcej, od jakiegoś czasu. Mam kuzynkę i kuzyna w domu. On wkurza mnie od dzieciństwa, ale teraz już rzadziej - a Bogu dzięki. Przesiaduje w swoim pokoju i spędza większość czasu w towarzystwie kolegów i gier komputerowych, ale chyba ma jakieś ambicje - nie pytałem go. Ona zaś regularnie tu przyjeżdża, choć kiedyś była w domu niemalże cały czas. Próbowała zaatakować studia japonistyczne, ale stawili jej zbyt wysokie wymagania. Porażka! Jeśli nie majaczyłem, gdy mi to ostatnio tłumaczyła, to przeszła na angielski. No i jest jeszcze babcia, wykształcona na ogrodnika. Prace w jej "zielonym raju" wciąż ją pasjonują. Co nie oznacza, że nie chodzi do sklepu po owoce i warzywa ;)

I jeszcze coś o mnie: jeśli nie słuchaliście, jak mówiłem - to nie moje zmartwienie. Wyraźnie objaśniłem tak samo wyraźnie wybrane kwestie na temat rodziny i każdy (jak jakieś wąty, to mój punkt widzenia!) poza małymi dziećmi o wykształceniu zerowym w dziedzinie czytania i pisania zrozumie moją paplaninę. Kropka.

janekkto1024 : : kuzyn

Nic się nie dzieje Komentarze (0)
18. sierpnia 2014 12:52:00
linkologia.pl spis.pl

 

Nie ma nic do napisania. Bezsens? Pomyślmy. Wiadomo, że się odrobinę nudzę, chociażby chwilowo. Ale to nie znaczy, że nie ma co napisać! W sumie zawsze jest jakiś temat do obrobienia. Służę przykładem. Jeśli Wam miło to znajdźcie jelenia (ale bez rasizmu, Murzyna tu nie potrzeba), który Wam dokona analizy i stwierdzi, że wszyscy, łącznie z nim, czytają właśnie taki przykład.

Czy to nie proste? Zawsze można znaleźć temat, choćby głupi, a można go umiejętnie rozwinąć tak, by wzbudził uśmiech, a przy odrobinie szczęścia całą salwę śmiechu. Zresztą czasem umiem wyjechać na całość. Czy nie wydaje Wam się, że właśnie spełniam ten warunek?

janekkto1024 : : napisać

Skąd ta nazwa? Komentarze (0)
18. sierpnia 2014 11:17:00
linkologia.pl spis.pl

 

Pewnie chcecie wiedzieć, czemu napisałem blog o czymś, o tytule nieznany.

To ja wam powiem. Zwyczajnie nie wiedziałem, co tu napiszę. Mam papierowy pamiętnik, w którym opisuję różne wydarzenia, tak jak tutaj. Jest tam sporo kwestii i tematów i nieco by zajęło, żeby to wszystko zliczyć. Ten blog, Czytelniku, nie obejmuje wszystkiego co się wydarzyło z dnia na dzień, jedynie część. Ostatnie notki są nieco chaotycznie zrobione, ale ja dopiero zaczynam. Pewnie wszystko się ustabilizuje i w notkach znajdzie się odrobina porządku. Minimum!!!

janekkto1024 : : tytuł

Jeszcze coś Komentarze (0)
18. sierpnia 2014 09:57:00
linkologia.pl spis.pl

Przedstawiam się, część trzecia. Autorstwo: janekkto1024. Chyba jednak jestem poetą...

Do rzeczy. Wiecie już coś o mnie i moim świecie. Co czytam, gdzie chodzę po Networku (to samo co Internet tylko krócej) i takie tam. No i wiecie coś o mojej siostrze, a po przemyśleniach poznaliście zapewne moje nazwisko. To już coś. A jeśli chodzi o siostrę - dopiszę coś o niej. Może zdarza się, że trzeba okazać jej prawdziwie anielską cierpliwość, ale są momenty na świecie, gdy wektory fizyczne kierują się pozytywnie w moją stronę, kiedy rozmawiam. Tak, z nią czasem można sobie porozmawiać, nawet jeśli to kobieta (starsza ode mnie)! Poruszamy tematy o Bogu albo o różnych przekonaniach, prowadzimy dyskusje. I to ona dała mi książkę mającą jakieś 40 stron, która zmieniła mnie przez ostatnie parę dni (tytuł: "Najważniejsza decyzja w Twoim życiu")! Tak, ona nadaje mi siły życiowe i sens życia! No ale - nie chcę przemienić świeżego, komicznego bloga w dziennik duchowy, więc...

Robię różne rzeczy. Oprócz grania i czytania zdarza się czasem, że wyjadę rowerem do Gdzieś. Ale podróż do wspomnianego wyżej Gdziesia i z powrotem (raczej nie lubię nocować w namiocie) jest niemożliwa, bo jest chłodno lub mokro. Nieraz było bardzo burzowo. A przynajmniej lało, a to już wystarczy. Raz się kiedyś zlałem i nie zamierzam tego powtórzyć.

Jeszcze coś. Zapomniałem Powiedzieć coś o serii Worms. Mam Worms2 i Worms3D. Pamiętam kombinacje z tą pierwszą grą. Robiłem szalone bronie. Na przykład bomba odłamkowa. Zmaksymalizowałem siłę odrzutu kasetek i dałem każdej 100pkt damage'a. Na koniec zwężyłem kąt rozrzutu do 2 stopni. W grze położyłem bombkę na ziemi ( wycofałem kolegę, to ważne), a po eksplozji kasetki poszły w górę. Kilka sekund później, gdy kamera została tam, gdzie przed chwilą była bomba, ukazała się rzeźnia w postaci epicznych eksplozji. Worms3D to też niezła gra, tylko zaciąłem się w Kampanii i wątpię, żeby coś mnie z tego wykopało. Za to niezbyt ją lubię, choć z drugiej strony nieźle się celuje do wroga, skoro wszystko jest w trójwymiarze. Zawsze myśleć optymistycznie.

No właśnie...

janekkto1024 : : decyzja, siostra

Przedstawiam się c.d. Komentarze (0)
17. sierpnia 2014 19:59:00
linkologia.pl spis.pl

 

W tym całym popłochu zapisków zapomniałem o paru kwestiach. No więc tak. Jestem (jak na razie) nastolatkiem w wieku buntowniczym (14 lat, to wystarczy) i przeszedłem pierwszą klasę gimnazjum w gimnazjum nr 6 w Nowym Sączu. Jak na razie budynku nie zmieniam. W kwestii książek przeczytałem 3 tomy "Deklaracji": "Deklaracja", "W sieci" i "Jutro". Świetna książka, polecam. Akcja toczy się w przyszłości, w Londynie. Wynaleziono cudowny lek na wydłużenie życia zwany Długowiecznością, a w Londynie rozkwitła epiczna fabryka zarządzana przez potężnego człowieka - Richarda Pincenta. Nazwał tę korporację Pincent Pharma. Podczas czytania poznajemy wiele miejsc, takich jak Podziemie czy Grange Hall, w którym od małego przetrzymywano nadmiarów. Tak, tak - byli tam ludzie, którym wpajano, że nie mają prawa do życia! Ostatnio staram się o obejrzenie ostatniej części Harry'ego Pottera. Nie za bardzo ją znam, w przeciwieństwie do reszty...

Warto jeszcze przelać na papier coś o rodzinie. Otóż mam wredną - no, chociaż odrobinkę - siostrę z poczuciem humoru i weną twórczości słuchowisk na youtube. Przykłady: "Urodziny", "Wena zdechła", "Kompleks Św. Mikołaja". No i ma jeszcze e-booka pt. "Bolą mnie gały". Jak co, Mózg Janka, opisany w poprzedniej notce należał do mnie. No i co? Znacie już moje nazwisko?

Oprócz książek znam portal na którym można sobie nieźle w coś pograć. Zagrajcie na www.kurnik.pl - świetny portal. Gram często w chińczyka, czasem w kulki, a także w mahjonga dla jednej osoby. Kalamburami również nie gardzę.

Jest jeszcze inny portal: www.demotywatory.pl - portal zawierający pełno śmiesznych scenek, obrazków i podpisów. Zalogowany możesz komentować takie demotywatory. Ja nie zarejestrowałem się jako stały użytkownik, ale i tak mogę to oglądać. Polecam wszystkim z poczuciem humoru!

A czy ktoś zna grę Gruntz? Dwie wersje, 1.0 i ulepszona, 1.01. Ja mam tę pierwszą, ale to i tak świetna gra. To taka komiczna łamigłówka. Zmusza do wkurzającego myślenia i bawi na różne sposoby. Kierujesz tytułowymi Gruntami, czyli po prostu zlepieńcami (czy ja znajdę inne określenie??). Prowadzisz ich po różnych łamigłówkach. Niestety nie ma wersji polskiej, ale Polacy też w to grają. Jest też oczywiście tryb gry, w którym nie trzeba tyle myśleć, tylko robi się bitwę. A przy tym Grunty dzielą się na grupy, których członków łączy kolor. Co za rasiści... Jest jeszcze coś: http://gooroosgruntz.info/index.html - na tym portalu znajdziecie edytor poziomów Gruntz na obie wersje w formie ZIP-a. Polecam dla kreatywnych!

Moja notka byłaby bardzo uboga bez - o tak, uwielbiam myśleć! - serii gier strategicznych, a mianowicie - The Settlers. Na pewno ktoś zna tę serię 6 gier - w tym 3 z dodatkami - na jednej płycie. Nieraz w to grałem i powiem, że nawet dla mnie to jest bardzo złożona gra. Nawet piersza wersja pod DOS-a! Jest tam 30 misji na Singleplayer. Wiem, że wprawny gracz rozgrzewa się jedną taką kampanią na najbliższy rok, ale ja jestem odrobinkę, no, inny po prostu. 

Tak mniej więcej wygląda moje życie w wakacje. Wkurza mnie to, że prawie niczego się nie nauczę w szkole, bo wszystko już wiem. Ale to nawet lepiej, skoro tak dobrze się uczę. Cóż, w niektóre rzeczy trzeba patrzeć optymistycznie, z nadzieją.

Raczej udało mi się napisać więcej, nie? Chociaż... Dopóki nie napiszę czegoś więcej, nie będę miał podstawy do porównania notki z notką. No bo notka "Przedstawiam się" to w sumie jedno i to samo, nawet jeśli podzielono ją na dwie części. Prawda?

janekkto1024 : : książka, portal

Kalendarz

pn wt sr cz pt so nd
28293031123
45678910
11121314151617
18192021222324
2526272829301

Ksiega gości

Księga gości

Kategorie postow

Brak kategorii

dd | mariano | lukasz-i-gosia | moniapogodynka | only-you-forever | Mailing