Komentarze do notki Szybka wena z dzisiaj

Szybka wena z dzisiaj 
15. listopada 2016 21:15:00
linkologia.pl spis.pl
No to wio. Witajcie, witajcie znowu, i ja witam Was, jak przychodzicie po porcję mojej głupoty to obiecuję, że nikomu nie braknie. Takie rzeczy to ja lubię akurat gotować. :)

Choć mam trudności ze znalezieniem odpowiedzi na to pytanie, postaram się coś odpowiedzieć. A mianowicie: co słychać. Ano, słychać dziwną genezę ocen z Elektryka. Kreteńsko niezrozumiała jest bowiem ocena z WOKowego sprawdzianu - może nie napisałem wszystkiego, ale jednak chyba nie do końca powinienem był otrzymać jakieś tam 3, mimo że spodziewałem się czwórki. Czego się buntuję? Pierwsze. Nie będzie lekcji, która nie byłaby przerobiona, nim trafi ona na kartkę klasówki. Drugie. Nie będzie specjalnych utrudnień na sprawdzianach z przedm. humanistycznych, jeśli mamy do czynienia ze szkołą techników.

Już objaśniam. Generalnie weszło tam parę lekcji nieomówionych, może pani wykazała nam określony zakres stron, no ale kurczak spalony, gorzej zanliśmy te brakujące pojęcia, jak się tego nie omawiało w grupie! A druga sprawa tyczy się, no, czasem zwodniczej formy pytań. Wyszczególniam się do Madam Zadania Pierwszego, gdzie nadano nam 5 złożeń słownych pod hasłem "objaśnij pojęcia". Spojrzałem na kartkę, i, jak się okazało,za pierwsze i ostatnie pojęcie dostałem jedyny samotny punkt na głowę, dy z pozostałych trzech weszły po dwa. W sumie byłem dwa punkty od perfekcji w tym zadaniu. Zapytałem Panią o to, skąd ta dziura, a ona uznała, że oprócz pojęcia, należało podać jeszcze drugie tyle pisma odnośnie przyczyn, skutków i czego tam innego. Chwileczkę, skąd miałbym wziąć taką wiedzę? Moje wątpliwości zostały szybko rozgromione śpiewką "nie polemizuj" otoczoną innymi rozgrzeającymi słówkami. Odpowiedź jest taka zatem, że... no cóż, mogę tylko próbować pisać mnóstwo rzeczy, które dla mnie są zasypywaniem odpowiedzi śmieciami, a które zarazem zbierają mi punkty... Coś się udało, choć nie wiadomo jak. Eh...

Podobne trudności mam na polskim, z tym, że tam większy problem jest z ilością pisania... Ja po prostu nienawidzę robić dochodzenia do treści zadania, sprawdzając, czy czegoś nie wszyto w słowie "objaśnij", czy "udowodnij"... Napiszesz mniej jak trza było więcej? Połowa punktów znika. Jak odwrotnie, to czas znowu tracisz. Nie lubię tych przedmiotów i ledwo się powstrzymuję, ale jak jeszcze TO dochodzi, to już wycofuję ostatni posiłek. Patrzę jak ten me gusta na to i nie łapię tej głupoty, choć sam się w niej obracam... A zresztą, kurcze. Lepiej daruję sobie dalszego rozważania anatomii siana. I kropka.

A tak w ogólności, to nas jeszcze zaprowadzili do siłowni, chyba normalnie własności Elektryka. Pokazali nam parę prostych urządzeń, które nie jest czasem prosto wprowadzić w ruch (na siłowni to musisz sie wysilić!), i po prostu spędziłem porządnie czas. No i wyszedłem stamtąd w niezłej formie fizycznej i psychicznej, to wszak robi lepiej, nie? Jeśli chodzi o samą siłkę, nic wielkiego. Podzwyczajna sala z kilkoma "atlasami", nawet mniejsza od gimnastycznej, szatnia a'la sardynka (czyli jak w tej puszce)... No i głośniki, przez które błędnie przypuszczałem, że nam będą grać jakąs kobiętę co śpiewa "i raz, i dwa, i trzy..." i trajkotać o tym i tamtym ćwiczeniu. NA SZCZĘŚCIE błędnie.

Tak więc, dosyć w tej notce... Pomijam już fakt, że z powodu wykorzystania jednej sali lekcja religii odbyła się PRZED DRZWIAMI innej, z której podkradliśmy krzesła i rozsiadliśmy się w takim kółku. No i zarobiłem celujący (zamykający do celi..?) z pracy o filmie "Cristiada", nietrudno było. Jeśli chodzi o sam film, polecam się z tym troszke zapoznać. Oglądaliśmy go na paru lekcjach, i był niesamowity. On Cię nie zaskoczy, ale nieźle poruszy. Generalnie historia Hose, chłopca z czasów powstania w Meksyku w XX wieku, kiedy to powstali chrześcijanie przeciwko władzy niszczącej wiarę w kraju. Chłopaczek zaciągnął się do armii powstańców, ha!

Dużo nie zdradzę, zobaczyć pozwolę... Skoro już skończyłem wprowadzenie do zakończenia, to może tak trzon zakończenia, co? Czyli po prostu cześć, trzymajcie się mocno siebie wzajemnie, no i rodziców też (serio, warto)!
janekkto1024 : :

Brak komentarzy

znajdziesztuwszystko | pozyczkahipoteczna | karolina-elf | chudziok | mamusia2 | Mailing